Spis treści

Szkodliwość związków ołowiu w ceramice i inne świństwa

Aż zadziwiające jest jak wielką popularnością na forum ceramicznym cieszą się różne substancje trujące. Z drugiej jednak strony jest to zrozumiałe. Każdy z nas wolałby być zdrowy, ładny i bogaty niż chory, brzydki i biedny.

Wstęp

To już któryś z kolei artykuł o szkodliwości związków ołowiu. Poprzednie jak widać nie były zbyt jasno napisane lub zbyt przekonywujące. Dlaczego się tak zawziąłem na ten ołów i inne „świństwa”?

Chciałbym zachęcić Was do samodzielnego przestudiowania tematu. Chciałbym również pokazać gdzie szukać. Dlaczego namawiam Was do samodzielnych poszukiwań?

Postaram się opisać temat trochę bardziej dokładnie abyście mogli zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Może to pomoże w przyszłości zrozumieć wam procesy i ochronić siebie i innych… W każdym razie przestać się bać a zacząć rozumieć..

  • Po pierwsze – dzisiejszy świat i internet zwłaszcza, sprzyja pisaniu różnych rzeczy przez każdego. Czym ktoś jest bardziej sławny tym bardziej się zna. Piosenkarze na medycynie, historycy ( pozdrawiam pana premiera…) na ekonomii, piłkarze na handlu, aktorzy na architekturze, celebryci na wszystkim, wszyscy na polityce. Każdy może napisać wszystko…
  • Po drugie – co bym Wam nie napisał, nie uwierzycie. I słusznie… Człowiek powinien wierzyć tylko sobie ale bazować na faktach i badaniach nie na opińiach i bajkach… I wszystko sprawdzać!!! Zwłaszcza rzeczy istotne…
  • Po trzecie warto mieć pojęcie i zdrowe podejście bo nauka się rozwija i ciągle wiemy coś nowego…

Proponowane podejście do tematu

Szkodliwość związków ołowiu ..i innych trucizn jest niezaprzeczalna! Nikogo nie namawiam do lekcewarzenia bądź ignorowania tych zagadnień. Zgadzam się z wynikami badań i stwierdzeniami badaczy i naukowców …ale nie dziennikarzy ( dziennikarz to obecnie eufemizm określający osobę, która zna litery, umie względnie dobrze posługiwać się edytorem, umie mówić i słucha bezkrytycznie redaktora).

Kilka słów o pewnym facecie..

… nazywa się John Timbrell. Gość przez jakieś ostatnie 30 lat był badaczem i nauczycielem akademickim. Warto również wspomnieć, że przy okazji był profesorem toksykologii w King’s College w Londynie – to taka dość znana szkoła. Tenże napisał ponad 150 prac naukowych i artykułów i kilka cenionych podręczników akademickich do przedmiotu toksykologia. Otóż pisze on tak:

„Związki chemiczne na pewno mogą być niebezpieczne, a niektóre nawet szczególnie grożne, ale mimo to należy zachować pewien dystans do tego zagadnienia. Będzie to możliwe, jeśli uda się zrozumieć, jak, dlaczego i w jakich warunkach związki chemiczne są toksyczne oraz co jest istotą ich niebezpiecznego działania. (…) Podstawowe znaczenie ma zasada Paracelsusa mówiąca, że wielkość dawki jest podstawowym kryterium określania toksyczności. Należy przez to rozumieć, że wszystkie związki chemiczne, niezależnie od pochodzenia, są potencjalnie toksyczne – toksyczne przy odpowiedniej dawce. Jest to podstawowe kryterium przyjęte w toksykologii, wegług którego szacuje się ryzyko i określa warunki bezpiecznego wykorzystania związków chemicznych”1

jaki to ma wpływ na szkodliwość związków ołowiu w ceramice?

Co z tego dla nas wynika? Otóż, jeżeli wszystkie substancje są toksyczne przy określonej dawce ( tzw. progu toksyczności ) to poniżej tego progu albo toksyczne nie są albo ich znikoma toksyczność jest akceptowalna. O tym jeszcze będzie….

Jak związki szkodliwe dostają się do organizmu?

Są trzy drogi.

Przez absorbcję – wnikanie przez skórę, oczy

Przez inhalację – wdychanie przez usta do płuc

Przez układ pokarmowy – usta, żołądek jelita

Każda z tych dróg ma swój specyficzny rodzaj wchłaniania szkodliwego związku i inny sposób obrony przed zatruciem.

Jak związki toksyczne są usuwane z organizmu? Wydalanie

Ponieważ orgamizm ludzki ma niesamowitą zdolność do samooczyszczania to w większości przypadków dochodzi do usuwania substancji toksycznych z organizmu.

Jest kilka dróg usuwania związków toksycznych:

  • tzw. LIFO – ostatnie weszło -pierwsze wyszło 🙂 czyli odruch wymiotny
  • usuwanie z moczem po przefiltrowaniu przez nerki
  • usuwanie z kałem po ukończeniu procesu metabolizmu
  • usuwanie z potem
  • usuwanie poprzez wydech lub kaszel – z płuc

Dlaczego szkodliwość związków ołowiu i innych bywa duża?

Szkodliwość związków toksycznych jeśli już dostaną się do wnętrza związana jest z okresem pozostawania substancji w organizmie. Niestety niektóre substancje mają tendencje do długotrwałego, czasem nieodwracalnego odkładania się w organizmie człowieka. Czym różni się długotrwałe odkładanie od nieodwracalnego. Otóż długotrwałe oznacza, że pozbywanie się trucizny z organizmu trwa na tyle długo, że aby się jej pozbyć muszą upłynąć miesiące lub lata. Nieodwracalne to po prostu nieodwracalne.  Poza wszelkimi działaniami doraźnymi szkodliwe związki ołowiu mają zdolność odkładania się w kośćcu. Powoduje to, że nawet gdy ostre zatrucie ustanie to nadmiar zgromadzony w kościach będzie zwrotnie dostawał się do organizmu i go zatruwał. 

Procesy pozbywania się substancji toksycznych – mechanizmy

Podstawowym mechanizmem oczyszczania się organizmu jest tzw. detoksykacja. Jest to naturalna przemiana występująca w organiźmie, która powoduje, iż związki z formy toksycznej w wyniku rekcji chemicznych stają się mniej lub całkiem nietoksyczne i w tej formie wydalane są z organizmu. Niestety dzieje się również tak, że ze związków niskotoksycznych tworzą się związki jeszcze bardziej toksyczne.I tu na koniec podam przykład, który dla niektórych z nas może być szokujący. Ale to za chwilę.

O procesie zatrucia organizmu substancjami toksycznymi

O czym już pewnie wiemy zatrucie zależy od rodzaju substancji, dawki i czasu ekspozycji ( czyli czasu narażenia organizmu na działanie substancji toksycznej. Ale podstawą jest zawsze to, że ta substancja musi się dostać do organizmu a następnie do miejsca, w którym szkodzi. Może się zdarzyć, że choć do organizmu dostała się duża dawka substancji to do miejsca w którym ta substancja szkodzi dostanie się tylko minimalna jej część. Może tak być, że duża część substancji zostanie związana z innymi związkami i jej działanie zostanie zneutralizowane. Po neutralizacji zostanie z organizmu bezpiecznie usunięta. Np podawanie węgla aktywnego lub mleka jako tzw. odtrutki nieswoistej podczas niektórych zatruć doustnych. Minimalna część związku toksycznego może zostać wtedy usunięta w sposób naturalny.

W zasadzie powyższy przykład dotyczy jednorazowego kontaktu z dużą ilością substancji toksycznej.

Zatrucia przewlekłe

Zakładając, iż pewna dawka substancji toksycznej może być w naturalny sposów wydalana to przyjmuje się, iż jeśli poziom trucizny w organiźmie opada poniżej zawartości progowej to jej szkodliwość jest nieznaczna do jej eliminacji. Problem powstaje jednak w sytuacji, gdy organizm narażony jest nieustannie na dawki większe niż organizm jest w stanie samodzielnie usunąć. Wtedy następuje kumulacja substancji toksycznej i zagrożenie gwałtownie rośnie pomimo narażenia na stosunkowo małą jednorazowo ilość substancji.

Tak jest w przypadku szkodliwego działania związków ołowiu.

Na co należy zwracać uwagę

Dość ważne jest aby zdawać sobie sprawę z pewnych mechanizmów związanych z zatruciami. Mianowicie możemy mieć do czynienia z kilkoma konfiguracjami sposobu zatrucia.

  • Tolerancja – to sytuacja, w której organizm wystawiony na długotrwałe działanie wytwarza pewną zwiększoną odporność na jej działanie
  • Synergizm – ma miejsce gdy działanie toksyczne dwóch lub więcej związków wchłoniętych jednocześnie jest większe niż suma działań toksycznych poszczególnych związków.
  • Wzmacnianie – związek nietoksyczny zwiększa toksyczność substancji trującej
  • ( np. wywoływanie toksycznego działania środka przeciwhistaminowego po popiciu sokiem z grapefruita )
  • Antagonizm – następuje zmniejszenie toksyczności jednego związku w obecności drugiego.

Gdzie o tej szkodliwości związków ołowiu?

Norma dla tlenku ołowiu LD50 wynosi >2000 mg/kg

Zakłada się, że w przypadku niefortunnego spożycia tlenku przez przewód pokarmowy wchłonie się ok. 10%. niestety u dzieci ok. 50%

normy dla jonów ołowiu w organizmie człowieka ( zawartość we krwi )

  • norma populacyjna: < 10 µg/dl
  • mężczyźni w warunkach narażenia <50 µg/dl
  • kobiety w warunkach narażenia <30 µg/dl
  • dzieci <25 µg/dl

Dla pracowników z ryzykiem zawodowym stężenie powyżej 60 µg/dl jest wskazaniem dla usunięcia zanieczyszczeń miejsca pracy lub zmiany stanowiska pracy.

A trochę po ludzku?

Człowiek ma około 5-6 litrów krwi (70-80 ml/kg masy ciała). Zakładając, że mam ok 5 l krwi a norma wynosi 500 µg/l – to jeśli mam 2,5 mg ołowiu w sobie to jest jeszcze OK.

Usuwanie ołowiu z organizmu

Nie jest prawdą, że ołowiu z organizmu usunąć się nie da. Po pierwsze organizm ma naturalny mechanizm samooczyszczania. Po drugie – jeśli już dojdzie do zatrucia ołowiem stosowana jest metoda chelatacyjne. Usuwa się jony ołowiu za pomocą soli kwasu wersenowego (EDTA). Zastosowanie terapii chelatacyjnej umożliwia zwiększenie o 25 do 40 razy poziomu wydalania ołowiu z organizmu porównując do normalnego, typowego wydalania fizjologicznego.
Mniejszą chłonność organizmu względem ołowiu zapewniają jony magnezu, wapnia, żelaza. Cynk i miedź również nieznacznie obniżają jego wchłanianie.
Badania na zawartość ołowiu we krwi są dostępne. Koszt ok.100 zł (60-180 w zależności od firmy i rejonu kraju). Wyniki otrzymuje się po ok. 7 dniach roboczych.

No dobrze ale.... jak się bronić

W internecie natraficie na miliony informacji jak to ołów jest szkodliwy ( bo jest ) i równoczeście dostaniecie sto milionów propozycji czego powinniście używać aby się pozbyć metali ciężkich z organizmu. Zawsze najskuteczniejszy jest ten środek, który oferuje dana strona…

Nie wierzcie we wszystkie bzdury. Jeśli macie podejrzenie zatrucia udajcie się do lekarza toksykologa i on Wam powie co dalej… Zresztą możecie zrobić to profilaktycznie…

Teraz całkiem na poważnie

Pomimo, że szkodliwość związków ołowiu jest wysoka to zatrucie ołowiem poza sytuacją gdy ktoś nałyka się tlenku ołowiu lub długotrwale pracuje w środowisku gdzie ołów wykorzystuje się w ilościach przemysłowych jest niezwykle rzadkie. No może z wyjątkiem osób zamieszkałych blisko zakładów przemysłowych przetwarzających ołów. Zatrucie ołowiem to proces przewlekły. Według zaleceń WHO podzielono go na sześć etapów. Każdy odpowiada poziomowi zatrucia:

1. objawy wzmożonego wchłaniania ołowiu
2. objawy zwiastunowe ołowicy
3. objawy początkowe ołowicy
4. niedokrwistość ołowicza
5. objawy uszkodzenia mózgu (encefalopatia) i zapalenie wielonerwowe (polineuropatia) ołowicza
6. ołowicza niewydolność nerek

Należy pamiętać i nie mylić norm zawartości ołowiu we krwi i związków ołowiu w organizmie. Są one oczywiście skorelowane ale… dopuszczalna dzienna dawka , która dostanie się do naszego organizmu wynosi dla osoby dorosłej 0,428 mg !!! ( są to zalecenia WHO i oczywiście zalecenia by nie była wyższa 🙂 )

Bo ołów jest wszędzie!!! W powietrzu, wodzie, w żywności, w farbach, na stronach starych książek….

obiecałem to na koniec...

Obiecałem, że na koniec podam przykład substancji niebezpiecznej. Wróć. Bezpiecznej ale takiej, której znaczne przedawkowanie może spowodować ciężkie zatrucie mogące skutkować ciężkim uszkodzeniem wątroby i nerek a nierzadko zakończyć się śmiercią. To znaczy ile? Jeśli np. zamiast 6 tabletek dziennie weżmiemy 20. Śmiertelność z jej powodu jest kikadziesiąt razy większa niż z powodu ołowiu. Chodzi o paracetamol. Dostaniecie go w każdej żabce, biedronce super i mniej super markecie. Jeśli ktoś łyka go często w większych dawkach to jest duże prawdopodobieństwo, że ołowicą przejmować się nie musi. A gdy się jeszcze popije winem, piwem lub gorzałką to w ogóle nie powinien się ołowicą martwić.

Podsumowując

Wszyscy jesteśmy jedną wielką chemią!!! Duch to tylko sobie gdzieś fruwa po naszym organizmie. Nota bene nie wiem czy wiecie, że pomimo prowadzonych badań mózgu, podczas których zidentyfikowano już niemal wszystkie obszary mózgu i ich odpowiedzialność za nasze funkcje, życiowe nie znaleziono obszaru odpowiedzialnego za inteligencję! Można np. przez odpowiednią stymulację wyłączyć funkcje dowolnego fragmentu ludzkiego ciała z dokładnością do odpowiedniego palca lub mięśnia. Ale na inteligencję wpłynąć nie można. Chyba, że wyłączając pamięć – ale pamięć to nie inteligencja! Ale o tym to nie tutaj…

To już koniec

Pozwólcie, że podsumuję wszystko trawestując słowa prof. Timbrela. Nie ma w chemii substancji bezpiecznych, są tylko sposoby ich bezpiecznego użytkowania

 

Czy artykuł jest zrozumiały?
Czy artykuł był przydatny?